Moja odpowiedz nie bedzie jednoznaczna: to zalezy.
Emu to specyficzne buty, które nie nadaja sie na kazda okazje i nie dla kazdego.
Po pierwsze, Emu sa butami, ktore nie pasuja do kazdej stylizacji i ... do kazdej nogi.
Na bardzo szczuplej nodze w moim odczuciu Emu wygladaja srednio, poniewaz sa dosc masywne i bardzo szczupla noge wyszczupla optycznie. Co do uzywania Emu do kazdego rodzaju stylizacji, mam mieszane uczucia. Widywalam juz Emu zakladane do sukienek typu wieczorowego albo eleganckiego. Nic na sile ;)
Jezeli ktos planuje uzywac Emu jako swoich glownych butow, eksploatowanych codziennie w roznych warunkach atmosferycznych (deszcz, snieg) to zastanowilabym sie dwa razy. To nie tak, ze te buty sobie nie poradza, ale regularnie eksploatowane wymagaja duzej pielegnacji. W pierwszej kolejnosci buty nalezy zaimpregnowac wlasciwym srodkiem. Nieswiadomie nie zastosowalam sie do tej zasady przy swojej pierwszej parze Emu i buty nie wytrzymaly dlugo. Co istotne, buty trzeba na biezaco pielegnowac i konserwowac (nie zeby innych butow nie trzeba konserwowac, ale nie wymagaja one takiej troski jak Emu). Producent poleca Emu kit, czyli zestaw do pielegnacji skory owczej skladajacy sie z trzech produktow - gabki, impregnatu oraz preparatu do czyszczenia. Cena ok 100 zl. Czy zestaw dziala nie wiem, poniewaz nie mialam okazji go przetestowac. Kupilam inny produkt, ale 2 w 1, czyli zarowno taki ktory impregnuje jak i sluzy do czyszczenia, za polowe ceny wskazanej powyzej. Jestem zadowolona.
Buty bez watpienia sa cieple i nie przyjmuja wilogoci. Nawet w mokra zime uzywajac Emu zachowujemy sucha stope. Z drugiej strony te buty to spory wydatek, a jak juz napisalam uwazam, ze nie do wszystkiego pasuja. Ja nosze moje sporadycznie, do luznych niezobowiazujacych stylizacji.
Czy ktos zmienil zdanie?:)
Ponizej moja najnowsza para Emu Bronte Lo Charcoal